W ratownictwie o skuteczności czasem decydują minuty. Tymczasem organizacja codziennej pracy jednostki nadal potrafi opierać się na arkuszach Excela, papierowej dokumentacji i wiedzy kilku osób, które po prostu pamiętają, gdzie co jest.
Nie jest to zarzut wobec ratowników. Wręcz przeciwnie. W wielu organizacjach ratowniczych ogromna część pracy wykonywana jest społecznie, po godzinach, pomiędzy obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi. A tych obowiązków nie ubywa.
Przybywa sprzętu, dokumentacji, wymagań organizacyjnych, szkoleń, procedur i informacji, którymi trzeba zarządzać. Rośnie również potrzeba sprawnego raportowania, prowadzenia ewidencji oraz zapewnienia ciągłości pracy niezależnie od tego, kto akurat odpowiada za dany obszar. Technologia powinna ten proces upraszczać. Tyle że nie zawsze to robi. I właśnie z tej obserwacji narodziła się Reduta.
Potrzeby rosną. Narzędzia nie zawsze nadążają
Pomysł na Redutę nie pojawił się z potrzeby stworzenia kolejnej aplikacji. Pojawił się dlatego, że dostępne na rynku rozwiązania nie odpowiadały w pełni na oczekiwania związane z codziennym funkcjonowaniem jednostek ratowniczych.
Jedne koncentrowały się na wybranych obszarach działalności, inne wymagały dostosowania organizacji do sposobu działania oprogramowania. Część oferowała funkcje, które w praktyce okazywały się mało przydatne, jednocześnie pomijając czynności wykonywane regularnie przez osoby odpowiadające za ludzi, wyposażenie czy szkolenia.
Do tego dochodzi rozproszenie danych. Ewidencja sprzętu prowadzona w jednym miejscu, dokumentacja osobowa w drugim, harmonogram szkoleń w trzecim, a ustalenia organizacyjne w komunikatorze. Każde z tych rozwiązań osobno może działać całkiem dobrze. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba uzyskać aktualny obraz funkcjonowania całej jednostki.
Reduta powstała z założenia, że to system powinien dostosowywać się do rzeczywistych procesów organizacji, a nie organizacja do ograniczeń systemu.
Vibe coding, sztuczna inteligencja i problem pozornej cyfryzacji
Ostatnie lata przyniosły ogromną zmianę w sposobie tworzenia oprogramowania. Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji i popularność tzw. vibe codingu sprawiły, że próg wejścia w budowanie własnych narzędzi informatycznych znacząco się obniżył.
To bez wątpienia ogromna szansa. Narzędzia, których przygotowanie jeszcze niedawno wymagało zaangażowania całych zespołów, dziś mogą powstawać znacznie szybciej. Ale pojawił się również mniej wygodny aspekt tej rewolucji.
Łatwość wygenerowania kodu nie oznacza automatycznie umiejętności zaprojektowania bezpiecznego i stabilnego systemu.
Obserwujemy wysyp rozwiązań tworzonych w pośpiechu, niekiedy bez przemyślanej architektury, właściwego modelu uprawnień, odpowiednich zabezpieczeń czy planu dalszego utrzymania. Aplikacja może wyglądać profesjonalnie, posiadać atrakcyjny interfejs i dziesiątki funkcji, a jednocześnie pozostawać systemem nieprzygotowanym do odpowiedzialnego przetwarzania danych.
W środowisku ratowniczym ma to szczególne znaczenie. Mówimy przecież o informacjach dotyczących konkretnych osób, ich danych kontaktowych, wyposażenia jednostki czy organizacji jej działalności. Nie oznacza to jednak, że wykorzystanie sztucznej inteligencji przy tworzeniu oprogramowania jest czymś niewłaściwym.
AI jest również wykorzystywana w procesie budowania Reduty. Jako narzędzie wspierające rozwój platformy, przyspieszające wybrane prace programistyczne i pozwalające sprawniej realizować przyjęte założenia. Różnica polega na kolejności. Najpierw trzeba wiedzieć, co chce się zbudować, dlaczego, dla kogo i na jakich zasadach. Dopiero później wybierać technologię, która pomoże to zrealizować.
Pół roku pracy, zanim powstała Reduta
Zanim projekt przybrał obecną formę, poprzedziło go niemal pół roku intensywnych prac koncepcyjnych, planistycznych i architektonicznych. Analizowano procesy organizacyjne, potrzeby różnych typów jednostek ratowniczych, modele dostępu do informacji, strukturę danych, możliwe integracje oraz zagadnienia związane z bezpieczeństwem i dalszym rozwojem systemu.
Istotną częścią tych prac było również wykorzystanie doświadczeń wyniesionych z wcześniejszych projektów technologicznych. Wiele rozwiązań i mechanizmów, pierwotnie przygotowanych na potrzeby zupełnie innych systemów, zostało poddanych refaktoryzacji. Ich najbardziej wartościowe elementy przeanalizowano, przebudowano i dostosowano do założeń architektury Reduty. Nie chodziło o kopiowanie istniejących aplikacji ani mechaniczne łączenie gotowych fragmentów kodu.
Chodziło o wykorzystanie sprawdzonych koncepcji, wyeliminowanie wcześniejszych ograniczeń i zbudowanie spójnej podstawy technologicznej dla nowego projektu. Dużo uwagi poświęcono również temu, jak system będzie funkcjonował w przyszłości – kiedy pojawią się kolejne jednostki, nowe moduły, potrzeby integracyjne i konieczność utrzymywania całego środowiska. Dlatego Reduta od początku projektowana jest jako centralnie utrzymywana platforma, w której poszczególne jednostki posiadają własne, odseparowane środowiska danych.
Kod można dziś wygenerować w kilka minut. Odpowiedzialności za jego działanie, bezpieczeństwo i konsekwencje wykorzystania nie da się wygenerować równie łatwo.
I to założenie towarzyszy projektowi od samego początku.
Dlaczego właśnie Reduta?
Nazwa ma dwa znaczenia, które wyjątkowo dobrze wpisują się w charakter projektu. Pierwsze jest historyczne. Reduta to samodzielne umocnienie obronne, przygotowane do zabezpieczenia określonego obszaru. Symbol przygotowania, organizacji i zdolności do obrony.
Drugie znaczenie pochodzi bezpośrednio ze środowiska ratowniczego.
REDUTA to również kryptonim radiowy stosowany w ratownictwie, związany z rejonem koncentracji, czyli punktem przyjęcia sił i środków.
Miejscem, w którym organizowane są dostępne zasoby, zanim zostaną skierowane do konkretnych działań. Ta analogia dobrze oddaje ideę całej platformy. Reduta ma porządkować informacje o zasobach jednostki, wspierać ich ewidencjonowanie, organizację i wykorzystanie. Nie zastępuje systemów alarmowania ani dysponowania sił i środków. Nie aspiruje do roli narzędzia dowodzenia działaniami ratowniczymi. Jej zadaniem jest wspieranie codziennego funkcjonowania organizacji, która musi być przygotowana do działania niezależnie od tego, kiedy pojawi się kolejne wezwanie.
Kto stoi za projektem?
Autorem i inicjatorem Reduty jest Wojciech, zawodowo od blisko 15 lat związany z marketingiem, analityką, technologią i zarządzaniem procesami biznesowymi. W swojej pracy zajmuje się między innymi budowaniem procesów MarTech, automatyzacją, analityką oraz uczestniczy w projektach informatycznych łączących potrzeby organizacji biznesowych z technologią.
Doświadczenie zdobywał zarówno w agencjach, jak i dużych organizacjach, pracując nad rozwojem procesów, integracją narzędzi oraz wdrażaniem rozwiązań wspierających zarządzanie i podejmowanie decyzji. Jest również autorem prac naukowych dotyczących transformacji cyfrowej w organizacjach oraz wykładowcą Uniwersytetu WSB Merito. Ale Reduta nie powstała wyłącznie z zawodowego zainteresowania technologią. Twórca Reduty jest także członkiem Jednostki Ratownictwa Specjalistycznego we Wrocławiu, zajmującej się między innymi działaniami poszukiwawczo-ratowniczymi z wykorzystaniem psów ratowniczych.
To właśnie połączenie doświadczeń z dwóch pozornie odległych światów stało się podstawą projektu. Z jednej strony projektowanie procesów, systemów, przepływów informacji i rozwiązań technologicznych. Z drugiej – znajomość realiów działalności ratowniczej, w której za sprawnością organizacji stoją konkretni ludzie, często angażujący własny czas i zasoby. Reduta jest próbą wykorzystania tych doświadczeń do stworzenia rozwiązania, które ma przede wszystkim sens praktyczny.
Mniej administracji. Więcej czasu na to, co naprawdę ważne
Reduta jest rozwijana jako platforma wspierająca funkcjonowanie jednostek ratowniczych – od Ochotniczych Straży Pożarnych po grupy poszukiwawczo-ratownicze i organizacje prowadzące specjalistyczne działania. W założeniach obejmuje między innymi ewidencję ratowników, zarządzanie wyposażeniem, organizację szkoleń i treningów, dokumentację, zestawienia oraz raportowanie.
Ważnym elementem jest także możliwość identyfikowania sprzętu za pomocą kodów QR i EAN, ułatwiająca prowadzenie ewidencji oraz weryfikowanie jego statusu.
Nie chodzi jednak o liczbę modułów. Chodzi o to, by informacje były dostępne tam, gdzie są potrzebne, a wykonanie podstawowych czynności nie wymagało wielokrotnego wprowadzania tych samych danych. System ma być użyteczny zarówno dla osób zarządzających jednostką, jak i dla ratowników, którzy korzystają z niego przy okazji konkretnych zadań. Bez niepotrzebnej komplikacji. Bez rozbudowanych procedur obsługi samego narzędzia. Bo technologia nie powinna tworzyć kolejnej warstwy obowiązków. Powinna część z nich eliminować.
Niezależny projekt, dostępny dla ratowników
Reduta jest inicjatywą autorską, rozwijaną niezależnie od dużych dostawców oprogramowania. Jednym z jej podstawowych założeń jest możliwość bezpłatnego korzystania z systemu przez jednostki ratownicze. Projekt nie powstaje jako oficjalny system konkretnej organizacji ani rozwiązanie przeznaczone wyłącznie dla jednego rodzaju służby.
Ma odpowiadać na wspólne potrzeby różnych środowisk, jednocześnie uwzględniając odmienne sposoby ich funkcjonowania. To również powód, dla którego rozwój Reduty nie powinien odbywać się w oderwaniu od przyszłych użytkowników. Nie wszystkie potrzeby można przewidzieć przy biurku, nawet po wielu miesiącach przygotowań. Dlatego uwagi, doświadczenia i propozycje samych ratowników będą miały istotny wpływ na dalszy kierunek projektu.
To dopiero początek
Reduta nie powstaje po to, żeby udowodnić, jak wiele można dzisiaj zbudować z pomocą sztucznej inteligencji. Powstaje dlatego, że w codziennym funkcjonowaniu jednostek ratowniczych istnieją konkretne problemy, które technologia może pomóc rozwiązać. I choć samo tworzenie oprogramowania staje się coraz łatwiejsze, zaprojektowanie systemu, który pozostanie użyteczny, bezpieczny i możliwy do rozwijania przez kolejne lata, nadal wymaga czasu, wiedzy i konsekwencji. Przed projektem kolejne etapy rozwoju, testy oraz konfrontacja przyjętych założeń z potrzebami użytkowników.
Bo gotowość do działania nie zaczyna się w momencie ogłoszenia alarmu.
Zaczyna się znacznie wcześniej. I właśnie po to powstaje Reduta.
Reduta – system organizacji i zarządzania jednostkami ratowniczymi
Kontakt: vote@reduta24.pl
Reduta pomaga uporządkować zasoby i codzienną organizację jednostek ratowniczych.
Poznaj Redutę